UPROWADZENIE.

Ceść, tu Zabawka.... Zostałam zmuszona do napisania czegoś ale nie umiem....


Witam serdecznie wszystkich zmimia i marsjainów .
Przybyłyśmy tutaj z informacją, iż Franek siedzi na stole szafce idioto.
Pijemy Hellene.
Chcemy się z wami podzielić naszymi podejrzewaniami.
Według badań, których nigdy nie przeprowadziłyśmy Jeff czeka na ciebie na strychu  lub w piwnicy. Jeśli nie masz strychu ani piwnicy to znaczy, że czeka na ciebie pod podłogom i zje cię jak będziesz sobie słodko spac i marzyć o kucykach.

- Ale czekaj oi ie wiedza kto to Jeff.
- Eeee...
- Może przybliżmy im historię Jeffa? iech wiedza, że to nie jest fajny, maty, ,milutki chłopiec.
- Odłoż te telefvo becwale  Dobrze.
Z - Zeiutmy, ZB - Zabawka, J - Jola.

Z - No to co opowiadamy?
ZB - A pamiętasz w ogóle tą historię?
Z - Nie za bardzo, a Ty?
ZB - Ja też nie.
Z - Szukamy w necie?
J - Po co szukać ja ją zam idealnie.
Z, ZB - Kim ty jesteś?!
J - No jak to? Jola :)
ZB - Ale co ty tu robisz?
J - No jak to co przyszłam się z wami pobawić :)
Z - Ale my nie chcemy się z tobą bawić... O,O

Więc, Jeff to tak zwany debil. Chodzi po świecie i zabija większych debilów od siebie, którzy wierzą, że to jest śmiertelne iebezpieczy zabójca. Jeff to nasz dobry i stary przyjaciel. Tak, przyjaźnimy się z im. Zdradził am wszelkie techniki zabijania, maltretowania i torturowania.

Mam a imię Jola, mam 3 latka, jestem seryjnym mordercą, mogę cię zabić, pobawimy się? CCCCCCC:


Więc tak. Te blog teraz będzie należał do mnie.

BUHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHHA.

Nigdy już ie zobacxycie Zabawki i Zeiutmy, one teraz są moimi sługami w Krainie Nędzy i Rozpaczy potocznie nazywaą Krainą Grzybów.
Tak, Naprawdę nazywam się Jola, a nie Agatka, Debile :)
Przyszłam do was z informacją, iż uciekłam z psychiatryka dzięki pomocy Jeff'a.
Teraz chcemy się zemścić na Uddku ( Opisze tego debila, zdrjcę, szlamę, głupią, szluje, okropną w następym poście, bp teraz mi się ie chce).
Tak więc Uddek bój się szlamaciaku, bo zemsta bedzie zła.
Bardzo zła........
Wiedzcie, że wy będziecie astepi po Uddku.
Nara.

Truskawki... To tak naprawde Winogrona?!

Witajcie.

Pytanie, które jest zawarte w tytule posta męczy mnie, Ciebie i pewnie połowę ludzkości.
Jestem tutaj, aby sobie i wam na to odpowiedzieć.
Przygotowałam dla was kilka teorii.
Pomysł, żeby to napisać podsunęła mi zabawka, ale ogółem ja się zajmuję pisaniem, całym szablonem i ogółem wszystkim (To nie znaczy, że mam to Zabawce za złe :3).
Niektóre z nich są stworzone tylko poprzez moją wyobraźnie, ale niektóre z nich mogą się sprawdzić (Chociaż szczerze w to wątpię).
Na ten pomysł wpadłam, gdy żułam gumę balonową o smaku truskawkowym.
Zauważyłam, że na początku jest słodka, miękka i różowa niczym chmurka na bezchmurnym niebie, a po jakimś czasie jest bezsmaku z nutką winogrona i fioletowa niczym deszczowe niebo bez deszczu.
I to mnie natchnęło do napisania tego wpisu.
Zatem, po tym krótkim wstępie zacznijmy.
Teorii mam dokładnie 3, tak jak mówiłam, nie do końca wiem czy są realne, ale możliwe, że właśnie teraz odkryję coś bardzo ważnego, coś co może odmienić przyszłość i lepiej zrozumieć przeszłość, coś nadzwyczajnego.

"Gadaj już, nie mam całego dnia, zeby czytać twoje idiotyczne opinie."
                                                             ~Podłoga


1. Pierwsza teoria jest chyba najbardziej możliwa i najbardziej logiczna. 
A co jeśli tak naprawdę w gumy truskawkowe nie składają się tylko z Polimeru, Sorbitolu,
Maltitolu, Ksylitolu, Mannitolu i z różnorodnych aromatów smakowych, a w tym przypadku z aromatów truskawkowych? A co jeśli w tym bardzo poplątanym składzie jest coś co smakiem przypomina winogron? Według mnie to jest całkiem możliwe, a zarazem tajemnicze. Z tego wszystkiego wynika, ze musimy to zbadać (No bo przecież, kto inny jak nie my?). Tak właśnie, zbadać, ale bardzo ostrożnie i logicznie. Jednym słowem mówiąc, duma truskawkowa nie składa się tylko z aromatu truskawkowego, ale i też z aromatu winogronowego (W skrajnych przypadkach z ananasowego).

Tylko debil czyta skład gumy do żucia <3
2. Druga teoria może być mniej możliwa i chyba najbardziej wymyślona. To całkiem możliwe, że coś nam się ubzdurało, ze guma truskawkowa smakuje jak guma winogronowa, a wszystko jest w normie :3 Tak jak mówiłam pisałam jest to mało możliwe, bo ja się tak jakby lepiej znam.

 3. Trzecia teoria jest równie ciekawa jak pierwsza, ale... I niemożliwa i możliwa. Ja podejrzewam, że Gumy, które kupiłam zostały skradzione z Ulicy Pokątnej i jest po prostu z nimi coś nie tak. Chwila... Czyli, że jest to mój następny dowód na istnienie Hogwartu! Bo jak przecież istnieje Ulica Pokątna to znaczy, że istnieje Hogwart i, że czary istnieją i, że Harry Potter serio istnieje! Zmieniam zdanie, to jednak jest najbardziej możliwe.

4. Czwarta teoria jest od Zabawki i moim bardzo skromnym zdaniem jest całkiem możliwa, ale też całkiem niemożliwa. Więc, zdaniem zabawki jest to niewytłumaczalne, bo truskawkowy to malinowy, malinowy to pomarańczowy, pomarańczowy to kiwi, a kiwi to winogronowy...A tak naprawdę nie rozróżnia żadnych smaków ^^ Ale jak tak pomyśleć to jest to psychiczne, bo przecież.... Bo przecież wszystko co ona mówi jest psychiczne! Zabawka chce jeszcze dodać, ze według niej Pinkflafiki to takie wielkie, tańczące waty cukrowe. A według mnie Zabawka się nie zna. Boże kochany co ona mi pisze... Dlaczego dopiero dzisiaj się dowiedziałam, że jest pół-kanibalem i, ze Ciukiki to pół-cukierki i pół-kucyki? 
Tak kocha Pinkflafika z hrabstwa *Zeiutmy myśli*  Filtaszajer ;-; 
Podsumowując całą teorię jest to mądrzejsze od drugiej teorii, ale głupsze od pierwszej.

To tyle co zdołałyśmy wymyślić odkryć. 
Proszę, nie sprawdzaj którejkolwiek z tych teorii.
Jest to niebezpieczne i bardzo ryzykowne.
Wyjdź na dwór, pobiegaj, zrób cokolwiek, a nie ryjesz sobie banie
Patki :3

Trudne Poczatki


Witajcie Ziemianie.

Przyszliśmy tutaj do was z informacją, że Książka od Polskiego i Od Angielskiego okazały się bezużyteczne, dlatego musiałam uzyć Harry'ego Potter'a, który okazał się najlepszym pomysłem w moim życiu.
Siedzę teraz obok "Zabawki" (Mówię tu o człowieku) i myślę co pisać dalej, ona sobie po prostu guje Żumę o smaku Ciukików, a ja o smaku Pinkflafików, stąd ta nazwa. Pomiędzy nami trwa odwieczna walka "Co jest lepsze? Ciukiki czy Pinkflafki? Oto jest pytanie!". Jesteśmy śmiertelnymi wrogami, Nie wiem jak z nią wytrzymuję na co dzień, ale nie mam innego wyjścia. Franek nas opuścił (To wcale nie znaczy, ze zginął) jeszcze go poznacie. Niestety nie chciał z nami prowadzić tego konfliktu, bo stwierdził, że nie chce umrzeć, że jest młody, zaradny, ale i na tyle mądry, zeby się z nami nie zadawać. Gdybym mogła w tej chwili,  w tej sekundzie zabiłabym ją, ale nie chcę zdychać w Azkabanie. Dlatego stworzyłyśmy tego bloga (Ja ją do tego namówiłam). I teraz czas, zeby zadać sobie odwieczne pytanie "Kto jest lepszy?".


A tak naprawdę to nam się cholernie nudziło i to coś wymyśliłyśmy, autorem nazwy jest Zabawka, a ja wymyśliłam ten przewspaniałofenomenalny adres. Ona nie chce ujawnić swojego imienia, dlatego ja pójdę w jej ślady i również tego nie ujawnię. Uznajmy, ze jestem Zeiutmy. Mamy 12 lat, ale nasz mózg jest na poziomie 2-latka. Przyjaźnimy się z Agatką, która jest znana z KrainyGrzybówTv, pozdrawiamy ja serdecznie (Oddaj mi moje japko, szlujo).

Dlaczego słodycze tuczą? Dlaczego nie mogą być zdrowe? Dlaczego mają tak dużo cukru, który jest taki pyszny?

A teraz wspaniały dialog pomiędzy nami o naszych wątpliwościach po napisaniu tego (J - ja, Z - Zabawka):
Z - Ej, jaki idiota będzie to czytał?
J - Znając zycie ktoś nas znajdzie i zgłosi na policję, ale przynajmniej przeczyta.
Z - Ale ja nie chcę do więzienia!
J - To już nie mój problem.
Z - Szlujo.
J - Debil.
Z - Mówisz o sobie?
J - Nie, o Świętym Mikołaju.
Z - Słyszałam, ze zerwał z tobą kontakt.
J - Nie, on tylko zartował, ja mu tylko ukradłam 2 złote, i to taka zemsta...
Z - Za co?
J - Za to, ze ukradłam mu 2 złote, debilu.
Z - Lubisz placki?
J - Nie.
Z - Zrywam z tobą kontakt, idę do domu.
J - Nie będę za tobą tęsknić.
Z - W takim razie zostaję.
J - ...

Bezsensu, prawda? To chyba tyle. Znając nastawienie Zabawki do wszystkiego co ja napisałam nigdy w życiu nawet nie tknie tego bloga, przykro mi, ale będzie nas odwiedzać, w Azkabanie.
 Dziękujemy Serdecznie Za Uwagę.
Patki.

(Swoją drogą, co wpisywałeś w przeglądarkę, że znalazłeś tego bloga? O,O)

PS. Żadna z nas nie ponosi odpowiedzialności za pewne uszkodzenia na psychice z powodu różu oraz tęczy.

To ja.



 
A to Zabawka, która w głebi duszy jest Ciukikiem.
(Co z tego, że jest to z My Little Pony?)